FatBlocker Patches – doświadczenie pani Karoliny. Metamorfoza jej życia?

45
159
views
FatBlocker Patches md top

Wiele kobiet na całym świecie boryka się z nadwagą lub otyłością. Wraz z wiekiem trudniej jest zgubić zbędne kilogramy, jednak ostatnio na polskim rynku pojawiły się plastry na odchudzanie FatBlocker Patches. Nasza czytelniczka, Pani Karolina, wysłała nam list, w którym dzieli się z nami swoimi doświadczeniami związanymi z plastrami tej marki.

Chciałam schudnąć, ale nie wiedziałam, jak to zrobić…

Witam, mam na imię Karolina. Długo wahałam się, czy napisać ten list. Moja historia nie jest wyjątkowa, ale może pomóc innym kobietom w walce ze zbędnymi kilogramami. Dlatego też zdecydowałam się, że się tu wyżalę ze swoich grzechów, a jednocześnie uświadomię inne panie, że warto próbować wszystkiego, aby spełnić swój upragniony cel.

Moim planem było schudnąć. Marzyłam o tym, odkąd urodziłam swoje pierwsze dziecko, a jestem szczęśliwą mamą trójki chłopców. Obecnie mogę napisać, że jestem szczęśliwa. Wcześniej nie byłam. Dlaczego? Zdarzyło się w moim życiu wiele przykrych sytuacji. Sądzę, że przyczyną mogła być moja nadwaga, a przedtem otyłość.

Mając 40-tkę na karku i 15 kg nadwagi, przy wzroście 160 cm wyglądałam jak pączek i czułam się bardzo źle. Czemu tak się zaniedbałam? Otóż nigdy nie byłam szczupłą osobą. Potem zakochałam się, urodziłam dzieci… Do tego moje problemy w pracy przyczyniły się do częstego podjadania między posiłkami i zamawiania na wynos fast foodów”. Zauważyłam również, że pogorszyła się moja cera, a włosy zaczynały wypadać… Waga rosła i rosła. Zanim się obejrzałam, byłam już otyła! Nie wiedziałam, jak zacząć. Mąż starał się mi pomóc, wspierał mnie, więc zapisałam się na siłownię. Ze względu na moją wagę, na początku wstydziłam się ćwiczyć wśród szczupłych kobiet, dlatego też trenowałam z instruktorem personalnym. Kosztowało mnie to sporo wysiłku, ale widziałam efekty. Do momentu, gdy mąż spotkał młodszą, ładniejszą i SZCZUPLEJSZĄ koleżankę. Zostałam sama z dziećmi. Potem było już coraz gorzej. Często nie miałam czasu, więc nie chodziłam na treningi, co powodowało, że pogarszał się mój nastrój. Chciałam czuć się lepiej, zrobić coś ze sobą, schudnąć, jednak nie miałam motywacji.

W końcu moja młodsza siostra zawiadomiła mnie, że wychodzi za mąż. Nie mogłam i nie chciałam wyglądać źle, w tak ważnym dla niej dniu. Szczególnie, gdy zjeżdża się cała bliższa, jak i dalsza rodzina. Dodatkowo podczas uroczystości są robione zdjęcia. To była ta chwila, gdy postanowiłam, że pokażę innym, na co mnie stać.

>> Czy da się zaoszczędzić kilkaset złotych miesięcznie na paliwie z Fusion FuelSaver? Opinia użytkownika

Jak trafiłam na plastry FatBlocker Patches

Postanowiłam przeszukać internet w celu znalezienia czegoś, co pozwoli mi cieszyć się szczupłą sylwetką. Próbowałam wielu diet i suplementów, ale żadne mi nie pomagały. W końcu znalazłam plastry FatBlocker Patches. Zaciekawił mnie ten produkt, ze względu na inną formę, nie były to przecież tabletki ani żadne kremy, czy maści, ale plastry, natomiast sam producent obiecywał zredukowanie tkanki tłuszczowej i to w sposób naturalny! Praktycznie cały skład plastrów jest złożony z roślinnych surowców, takich jak jagody acai, guarana, czy pieprz kajeński. Zainteresował mnie zwłaszcza ten ostatni składnik, ponieważ ma on za zadanie zminimalizować łaknienie i wzmacniać przemianę materii w organizmie. Dlatego postanowiłam, że spróbuję użyć plastrów FatBlocker Patches. W sumie niczym nie ryzykowałam, a przecież mogły mi pomóc.

Pojawił się problem, gdy chciałam owe plastry zamówić. Ze względu na niedostępność tego produktu w aptekach, zdecydowałam się zakupić FatBlocker Patches przez internet. Znalazłam korzystne ceny na Allegro, lecz nie byłam przekonana, czy to dobre miejsce na kupowanie tego typu produktów. Skoro wydaję już pieniądze to, chciałabym uzyskać pożądane efekty. Dlatego postanowiłam zakupić plastry FatBlocker Patches na oficjalnej stronie producenta.

Moja przygoda z plastrami odchudzającymi FatBlocker Patches

Gdy odebrałam przesyłkę, byłam bardzo ciekawa, jak na żywo wyglądają te odchudzające plastry. Okazało się, że przypominają one kwadratowe plasterki opatrunkowe, tyle, że są o wiele cieńsze i kolorem zbliżone do kolorytu naszej skóry. Jeśli więc je nakleimy na nasze ciało, to nie ma problemu z tym, że coś będzie widać. Ponadto samo naklejanie jest bardzo proste! Wystarczy wyjąć pojedynczy plaster z opakowania zabezpieczającego i nakleić na wybraną partię ciała.

Producent zaleca zaklejać szczególnie te miejsca, które borykają się z nadmiarem tłuszczu. W moim przypadku był to brzuch i biodra. Po upływie 12 godzin od naklejenia plaster można odkleić i zrobić przerwę lub po prostu nakleić nowy. Jednak im dłużej stosujemy, tym, efekt jest lepszy. I tu ,muszę przyznać, że miło się zaskoczyłam.

Efekty stosowania plastrów FatBlocker Patches

Po upływie 2 tygodni zauważyłam już pierwsze efekty! Przestałam podjadać, tak jakbym straciła nagle apetyt. Wszystkie moje niedoskonałości na twarzy zniknęły, włosy stały się gęstsze, skóra bardziej jędrna, a co najważniejsze, spadała waga 🙂 Mam świadomość tego, że równocześnie z korzystaniem plastrów FatBlocker Patches zaczęłam się więcej ruszać i zwracać uwagę na to, co jem. Po upływie kolejnego miesiąca, moja nadwaga przeszła w zapomnienie 🙂 Od kiedy schudłam, mam już 56 kg i muszę przyznać, że nigdy tak mało nie ważyłam.

przemiana z FatBlocker Patches
Przemiana pani Karoliny z FatBlocker Patches

Moja opinia o odchudzających plastrach FatBlocker Patches

Dzięki plastrom FatBlocker Patches nie boję się patrzeć na swoje odbicie w lustrze. Zaczęłam dobrze się czuć we własnej skórze, mam lepszy humor, a co najważniejsze, jestem po prostu szczęśliwa. W pracy układa mi się coraz lepiej, dostałam awans. Układa mi się także poza pracą, zaczęłam się z kimś spotykać 🙂 Czekam również z niecierpliwością na ślub mojej siostry, aby móc pochwalić się wszystkim swoją metamorfozą. Jest po prostu super! Nie spodziewałam się, że zmniejszenie wagi spowoduje odwrócenie mojego życia o 180 stopni! Dlatego wszystkim kobietom polecam walkę o lepszą sylwetkę, ponieważ naprawdę warto! Plastry odchudzające FatBlocker Patches polecam wszystkim!   

>> Skuteczna walka z pasożytami – doświadczenia użytkownika

Kilka słów od redakcji

Dziękujemy Pani Karolinie za tak szczerą i poruszającą historię. Cieszymy się, że piszą do nas osoby, które nie boją się opisywać swoich słabości, jednocześnie proponując innym czytelnikom sposoby radzenia sobie z trudnymi problemami. Gratulujemy, Pani Karolino! Życzymy wszystkiego dobrego.

Uważamy, że warto zwrócić uwagę na plastry FatBlocker Patches. Jeśli ktokolwiek stosował plastry tej marki, to zachęcamy do komentowania i dzielenia się własnymi doświadczeniami.

Tłuszcz to Twój wróg? Z FatBlocker Patches go pokonasz. Potwierdzone efekty – kliknij i dowiedz się więcej!!

Powiązane artykuły

45 KOMENTARZE

  1. Moja relacja ze stosowania fat patch blocker wygląda tak: miesiąc temu kupiłam plastry, zaczęłam też ćwiczyć (nie za dużo, raz w tygodniu, ale zawsze coś, jakieś bieganie, pływanie itp.). Zaczęłam też racjonalniej się odżywiać, może nie jakaś stricte dieta, ale jadłam dużo zdrowiej niż przed odchudzaniem. Ogólnie udało mi się z tym wszystkim i plastrami na odchudzanie schudnąć 7 kg w miesiąc, uważam że to dość dobry wynik.

  2. Spróbowałam i nie załuję. Zawsze miałam problem z oponką a teraz jak ręką odjął. Także mogę polecić każdemu z podobnym problemem do mojego 😉

  3. Zrzuciłam ponad 10 kg w ciągu miesiąca. Nie zmieniłam diety i jakoś nie ograniczałam się specjalnie – po prostu zaczęłam używac FatBlocker Patches.

  4. Coraz częściej zaczęłam słyszeć komplementy na swój temat, zauważyłam różnice na wadzę, ale również w lustrze, czuje się zdecydowanie lepiej. Nie sądziłam że będzie aż taka różnica.

    • Aha i powiem jeszcze tylko że zmiana mojej figury bardzo pozytywnie wpłyneła na nasze życie intymne. Odkrywamy się na nowo, jest super 😀 <3

  5. FatBlocker Patches to wrecz rewolucyjny produkt! Mogłam chudnąć bez wychodzenia z domu, nawet potrafie opalać się z tym plastrem 🙂 oczywiscie zasłaniam go bezposrednio przed słoncem 😛

  6. Zastanawiam się nad zakupem. Czy plastry faktycznie wspomagają odchudzanie?
    Myślę że nie ma złotych środków…Proszę mnie przekonać że jednak są 🙂

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here